30 sie 2016

“Mechaniczne życie Karoliny”pt.1

Rok 2030, Polska wieś na Mazurach
POV. Karolina
      To nie była miłość od pierwszego wejrzenia. I jak by tak teraz o tym pomyśleć to nigdy nie przypuszczałam że się w nim zakocham. Ale życie jest nieprzewidywalne. Life is brutal, często powiadam. Ale raz gdy spojrzałam w te jego niesamowicie wielkie oczy koloru bardzo, bardzo brudnego śniegu, zobaczyłam w nich jego piękną i czystą duszę. Dostrzegłam w nim mojego byłego chłopaka - Itachiego, którego zabił jego własny brat. To smutne, ale ludzie dalej, nawet w tych czasach, popełniają bratobójstwa. 
Pierwszy raz spotkaliśmy się podczas mojego wyjazdu na Mazury.  Gdy  zobaczyłam, tak piękne miejsce byłam naprawdę zachwycona. Ja sama pochodzę z Wielkiego Miasta, gdzie w powietrzu unoszą się same spaliny. Więc dobrą rzeczą był dla mnie wyjazd w tak świeże miejsce. 
Zamieszkałam w wiosce u swojej ukochanej ciotki - Emi. Przed domem miała bajorko, w którym uwielbiałam brać odświeżające kąpiele, każdego ranka. Raz zażywałam jak jakiś mężczyzna jechał na deskorolce, wyglądał trochę jak bezdomny i ogólnie zrobił na mnie złe wrażenie. Tak mnie przeraził jego wygląd, że chciałam jak najszybciej wrócić do domu. To stało się tak szybko. Gdy próbowałam wyjść z bajorka, nagle zostałam przygnieciona ciałem obcego mężczyzny.  Razem straciliśmy równowagę i wpadliśmy do wody. Próbowałam go z siebie zrzucić, ale on ważył chyba z tonę. Topiłam się. Zaczęłam krzyczeć, ale słychać było tylko niewyraźne jęki. Ostatnie co widziałam to ręka nieznajomego próbująca złapać moje bezwładne ciało. 
POV. Jasiek
      Widziałem że dziewczyna zaczęła się topić. Nie chciało mi się jej ratować, ale postanowiłem choć raz być dobrym człowiekiem. Kiedy wyciągnąłem ją z tego brudnego bajorka, zabrałem ją do swojego pałacu. Położyłem ją w swoim łóżku i wytarłem ją ręczniczkiem. Po trzech godzinach i 45 sekundach nieznajoma zaczęła się budzić. Natychmiast podbiegłem do jej łóżka, nachyliłem się nad nią i zapytałem:
-Jak się czujesz? 
Nieznajoma na mój widok zaczęła krzyczeć i piszczeć, więc musiałem zakleić jej usta i ręce taśmą. 
-Nie musisz się mnie bać. Jestem Jasiek. Topiłaś się, więc cię uratowałem i zaniosłem do swojego pokoju.
Dziewczyna cały czas się wierciła, że w końcu spadła z łóżka. Podniosłem ją i rozwiązałem. Ona natychmiast wybiegła z pokoju w stylu ninja. Wpadłem w szał i zaraz pobiegłem za nią po drodze wywracając wazon.
POV. Karolina
        Biegłam przez, jak się okazało, pałac. I gdy tak uciekałam zauważyłam kuchnię, która była wielkości domu mojej ciotki. Musiałam się zatrzymać na postój z poczęstunkiem. W lodówce znalazłam keczup i mięsko. Zjadłam je na surowo. Po posiłku postanowiłam pobiec, by znaleźć wyjście. Po drodze zorientowałam się, że biegam w kółko bo znowu minęłam tą samą kuchnie, w której wcześniej zjadłam. Byłam zdołowana. Gdy tak stałam i rozpaczałam usłyszałam głos wcześniej poznanego mężczyzny. Jasiek stał w kuchni i również zajadał się mięskiem rozmawiając z kimś przez telefon.
-Znalazłem tą dziewczynę i się nią zaopiekowałem, a ona sobie uciekła. Niewdzięczne, podłe dziew-
Mężczyzna nagle przerwał rozmowę, bo dostrzegł mnie stojącą w drzwiach kuchni. Natychmiast podeszłam do niego i rzuciłam mu się w objęcia. Widziałam, że jest on mocno zdziwiony. Powiedziałam zapłakana do niego:
-Dlaczego mnie nie szukałeś, Johnny?! Ja tu umierałam z tęsknoty.
-Ale sama przede mną uciekłaś.
-Nie znasz takiej zabawy jak “berek”?
-Berek? Ale ja mam 33 lata. Jestem na to za stary.
-Chciałam cię trochę odmłodzić, staruchu.
-Nie jestem stary! A ty ile masz lat? 35 obstawiam.
Nie mogłam mu powiedzieć, że mam 19 lat. Co by sobie o mnie pomyślał? Na pewno odrzucił by moją miłość do niego.
-Skąd wiedziałeś? Jesteś za mądry, mój wybawco. Tak wogóle to jestem Karolina, ale wole Ketrin. Muszę już wracać, ale spotkajmy się jeszcze kiedyś.
-Dobrze. Odprowadzę cię.
                                                                                                                       ***
       Kiedy weszłam do domu, ciotka Emi zaczęła na mnie krzyczeć, bo myślała, że uciekłam z domu. Martwiła się, że umarłam, albo gorzej - kazali mi jeść surowe mięso. Było mi wstyd się przyznać, że zrobiłam to z własnej woli. Nagle ciotka wymierzyła mi siarczystego policzka. Nie bolało tak bardzo, ale i tak się popłakałam. Kiedy chciałam uciec do swojego pokoju, ciotka złapała mnie za włosy. 
-Oj nie młoda damo. Od dzisiaj będziesz mieszkać w piwnicy bez świateł. Zaczynasz od teraz.
-Ale ciociu, obiecuję, że się poprawie. Daj mi szanse.
-Nie! Koniec konwersacji. Dobranoc.
I wrzuciła mnie do piwnicy zamykając za mną drzwi na klucz. Na szczęście nie boje się ciemności, ale problem tkwił w tym, że byłam bardzo głodna, a oprócz tego było mi zimno. Od czasu kąpieli łaziłam cały czas w moim dwuczęściowym kostiumie kąpielowym. Ale byłam taka zmęczona, że od razu położyłam się na zimnym, wielkim kamieniu, który moja ciotka uwielbiała przechowywać w piwnicy i zasnęłam. 
                                        ***
Obudziłam się, gdy przez małe okno z kratami wpadało światło. Domyśliłam się, że jest 10:38. Wstałam cała zdrętwiała i obolała po nocy na niewygodnym kamieniu. Wyrwałam kraty z okien i wyszłam na podwórko. Natychmiast pobiegłam do Jasia, za którym już zdążyłam się stęsknić. To chyba na prawdę miłość. Z daleka widziałam jego pałac i już zaczęłam się cieszyć i myśleć co zrobię jak go zobaczę. Wbiegłam do jego domu przez drzwi , które o dziwo były otwarte. Byłam taka podekscytowana, że nawet nie zauważyłam dziewczyny z miotłą, dlatego też wpadłam na nią. 
-Co ty wyprawiasz?! Ty… och. Ja cię znam. Dlaczego tutaj wróciłaś?
-Wróciłam do Jasia. Gdzie on jest? Muszę się z nim zobaczyć.
-A to Jasiu ci nie mówił?
-Ale co? O co chodzi? No mów, starucho.
-Jasiu się przeprowadził. 4 godziny temu wyjechał za granice. Daleko! Aż do Słowacji.
-Ojejku. To kawał drogi stąd. Dlaczego mi nie powiedział? Nawet nie mam jego numeru, ani skypa. Znam tylko jego imię. Ale Jasiów to jest dużo…

I co teraz? Jak Karolina przetrwa rozłąkę z Jasiem? A i czy Jasiu nie tęskni za Karoliną? I jak Emi zareaguje na ucieczkę Ketrin z domu? 
CDN.